2
Przy 2-2 trener ściąga Cebulskiego, jak to właśnie Cebulski kręcił lewą stroną jak chciał. A po zmianie już wszyscy widzieli jak to się skończyło. ehhh
Anonim skomentował(a) Grali i łomot dostali0 miesięcy 1 dni temu
Jak można zmarnować tyle 100% sytuacji? No jak?
Porażka skomentował(a) Grali i łomot dostali0 miesięcy 1 dni temu
A ja chcę żeby była zawsze pogoda na meczach.
Anonim skomentował(a) Pogoń Pieszyce nie do zatrzymania0 miesięcy 8 dni temu
A ja chce żeby zdjęcia były z całego meczu.
kibil skomentował(a) Pogoń Pieszyce nie do zatrzymania0 miesięcy 9 dni temu
Ilu kibiców było? I ponawiam prośbę o fotografowanie trybun z kibicami ;)
k skomentował(a) Pogoń Pieszyce nie do zatrzymania0 miesięcy 9 dni temu
Dawać do okręgówki
Anonim skomentował(a) Niedziela: Mecz na szczycie. Zapraszamy!0 miesięcy 9 dni temu
A ile drużyn awansuje?
Anonim skomentował(a) 8:0 Bielawianka Bielawa II rozgromiła Kolibra Uciechów0 miesięcy 13 dni temu
No i fajnie :)
Anonim skomentował(a) 8:0 Bielawianka Bielawa II rozgromiła Kolibra Uciechów0 miesięcy 13 dni temu
Będzie
Anonim skomentował(a) 8:0 Bielawianka Bielawa II rozgromiła Kolibra Uciechów0 miesięcy 14 dni temu
Na kogo będziecie głosować?
Anonim skomentował(a) Sobota: Zapraszamy na mecz Pogoni Pieszyce0 miesięcy 14 dni temu


REKLAMA

Dzierżoniów

Przegrana Lechii 3-1 z BKS Stal Bielsko-Biała

Przegrana Lechii 3-1 z BKS Stal Bielsko-Biała Dzierżoniów Piłka nożna  sport Piłka nożna lechia.infoddz.pl Lechia Dzierżoniów

Pewnych rzeczy się nie robi …

…a już z pewnością nie powinno się pozwolić na grę zawodnika z niedoleczoną kontuzją. Niestety Lechici dziś nie tylko przegrali 1:3 (1:0) z BKSem Stal Bielsko-Biała, ale także na dłuższy okres stracili Marcina Buryłę. W pierwszej połowie po dyskusyjnej sytuacji Grzesiek Borowy dał nam prowadzenie, które dotrzymaliśmy do końca. W drugiej części meczu „trójkolorowych” już nie było, a robili, co chcieli, goście z Bielska.

Przegrana Lechii 3-1 z BKS Stal Bielsko-Biała Dzierżoniów Piłka nożna  sport Piłka nożna lechia.infoddz.pl Lechia Dzierżoniów

Nie mogło być lepszej okazji do zrehabilitowania się za ubiegłotygodniową porażkę z ostatnią drużyną w rozgrywkach, jak mecz z drużyną – sąsiadem z tabeli, mającą tyle samo punktów i będącą w zasięgu. Spory ciężar gatunkowy meczu przytłoczył jednak naszą drużynę. Nie tylko nie zrehabilitowała się, ale pokazała, że przechodzi kryzys. Czy głęboki ? Okaże się za kilka kolejek. To już niestety kolejne spotkanie, w którym nasz zespół traci koncepcję, a w obliczu utraty swojego kapitana jest kompletnie zagubiony, niczym człowiek we mgle, szukający oparcia po omacku. Z zażenowaniem oglądaliśmy niestety drugą część meczu, w której zagraliśmy podobnie jak w Głubczycach oraz kilka dni wcześniej, w pucharowej Świdnicy, choć tam rywal nie był jeszcze na tyle mocny, aby pokonać trójkolorowych. Drużyna jest w kryzysie, to widać gołym okiem, ale NIEDOPUSZCZALNE jest szafowanie zdrowiem zawodników. Marcin Buryło wystąpił dziś na mocnych lekach przeciwbólowych, ale przedwcześnie opuścił boisko i jego przerwa może potrwać kilka tygodni. Tomaszewski też nie do końca wyleczony jest cieniem samego siebie. Przyszedł chyba moment na zastanowienie się nad priorytetami, bo jak tak dalej pójdzie, to rozsypie się cały trzon drużyny i później już w ogóle nie będzie kim grać…

Rozpoczęło się jednak lepiej, niż dobrze. Najpierw Bruchajzerowi pogroził Niedojad, niesygnalizowanym uderzeniem z dystansu, a po kilku minutach już prowadziliśmy 1:0. Pietkiewicz dobrze i celnie zagrał na piąty metr od bramki, tam wyskoczyli wszyscy zawodnicy, z futbolówką minął się bramkarz gości, zakotłowało się i do bezpańskiej piłki doskoczył Borowy, kierując ją do pustej bramki. Bielszczanie mocno gestykulując otoczyli arbitra, domagając się faulu na swoim bramkarzu, jednak sędzia decyzji nie zmienił i pokazał kartkę najbardziej krewkiemu Bruchajzerowi. Sytuację możecie ocenić na video (link poniżej). Szybko zdobyty gol nie pomógł naszej drużynie, która schowała się za podwójną gardą na własnej połowie, zapraszając rywali oraz wyczekując kontr. I tak właśnie wyglądał pojedynek, rywale posiadali optyczną przewagę, byli częściej na naszej połowie, ale z tego posiadania nie za wiele wynikało. Nie mieli pomysłu na sforsowanie naszej defensywy. Dzierżoniowianie mogli za to ukąsić w 23 minucie. Borowy doskonale wypatrzył kulejącego Buryłę na prawej stronie, nasz kapitan jak gdyby zapomniał o bólu i pomknął swoją stronę do przodu. Stworzyła się bardzo groźna okazja, którą w ostatniej chwili zażegnał wślizgiem jeden z defensorów BKSu. Mecz nadal toczył się w identyczny sposób, bez groźniejszych sytuacji gości oraz wyczekiwaniem miejscowych. W 37 minucie podwyższyć mógł Niedojad, ale w ostatniej chwili przytomnie zachował się Pieczur i zażegnał niebezpieczeństwo. Do końca pierwszej połowy nie działo się nic wartego odnotowania. Prowadziliśmy 1:0 po dość dyskusyjnym golu, bowiem w opinii niektórych zgromadzonych kibiców faul na bramkarzu jednak był, inni jednak mocno obstawali przy swoim, twierdząc, że faulu nie było. Cóż, arbiter uznał trafienie i do przerwy to my mieliśmy 3 punkty.

Doskonale jednak wiemy, że mecz trwa minut dziewięćdziesiąt. Nie wiemy co się stało w szatni, ale nasi zawodnicy najwyraźniej w niej zostali, bowiem rywale bardzo szybko nie tylko zremisowali, ale po chwili wyszli na prowadzenie. Najpierw Czaicki dostał kapitalną piłkę w uliczkę i będąc sam na sam uderzył technicznie praktycznie w samo okienko. Natomiast kilka minut później jeden z zawodników gości uderzał zza szenstastki, celując w długi róg, piłka trafiła będącego na 11 metrze Korkusia, zmieniła swoją parabolę lotu i wpadła w sam środek bramki obok bezradnego Spaleniaka. Szybko stracone dwa gole podziałały demobilizująco. Dodając do tego fakt, że z boiska musieli zejść kontuzjowani Tomaszewski i Buryło, dobrze już być nie mogło. Zmiennicy nie dali oczekiwanej jakości i spotkanie stało się jednostronne, a mogło być jeszcze gorzej, bowiem w jednej z akcji tylko dzięki refleksowi Spaleniaka nie straciliśmy kolejnej bramki. Jednak co się odwlecze, to nie uciecze. W 67 będący w polu karnym Słonecki, dotyka futbolówkę ręką, arbiter nie ma złudzeń, nie protestują też nasi gracze. Jedenastkę na gola zamienia strzelec pierwszej bramki dla gości – Czaicki. W 71 minucie Sobala mógł podwyższyć na 4:1, ale nie spodziewał się zbitej piłki i uderzając w ostatniej chwili trafia w słupek. Niestety do końca meczu nasi zawodnicy nie wykazywali wielkiej woli walki, nie starali się odrabiać strat i co gorsza, widać było, że pogodzili się z porażką. Nasza gra wyglądała mizernie, goście nie forsowali tempa, czując, że mecz mają już w garści, grali spokojnie i pewnie. Ostatecznie pojedynek kończy się zasłużoną wygraną gości 3:1.

I nie ma co dziwić się nielicznie przybyłym, wściekłym kibicom, opuszczającym stadion przy Wrocławskiej 47, bowiem nasza drużyna ostatni raz wygrała u siebie … dokładnie pół roku temu (21. października 2017) z rezerwami Górnika Zabrze. Niestety styl prezentowany przez zespół w ostatnim czasie odbiega bardzo od tego, który prezentowany był jesienią i to martwi najbardziej. Czy odczarowanie własnego obiektu nastąpi już w najbliższą środę? Będzie o to niezmiernie trudno, bowiem przyjedzie lider rozgrywek, by grać o awans do finału wojewódzkiego pucharu. Jednak jak mawiał Kazimierz Górski – dopóki piłka w grze …

Lechia: Spaleniak – Paszkowski, Barski, Korkuś, Słonecki (74′ Juźwik), Pietkiewicz, Szydziak, Buryło (62′ Smutek), Tomaszewski (53′ Brzezicki), Borowy (74′ Lechocki), Niedojad
BB: Bruchajzer – Pieczur, Kareta, Radomski, Bezak (79′ Grabski), Musioł, Czaicki (86′ Mączka), Oczko, Sobala, Szczurek (66′ Ferfecki), Tonia (46′ Pielichowski)
GOLE: 1:0 Borowy (9′), 1:1 Czaicki (49′), 1:2 Korkuś (52′ sam.), 1:3 Czaicki (68′ karny)


Galeria - Przegrana Lechii 3-1 z BKS Stal Bielsko-Biała Dzierżoniów


Przegrana Lechii 3-1 z BKS Stal Bielsko-Biała | Dzierżoniów Przegrana Lechii 3-1 z BKS Stal Bielsko-Biała | Dzierżoniów Przegrana Lechii 3-1 z BKS Stal Bielsko-Biała | Dzierżoniów Przegrana Lechii 3-1 z BKS Stal Bielsko-Biała | Dzierżoniów Przegrana Lechii 3-1 z BKS Stal Bielsko-Biała | Dzierżoniów Przegrana Lechii 3-1 z BKS Stal Bielsko-Biała | Dzierżoniów Przegrana Lechii 3-1 z BKS Stal Bielsko-Biała | Dzierżoniów Przegrana Lechii 3-1 z BKS Stal Bielsko-Biała | Dzierżoniów Przegrana Lechii 3-1 z BKS Stal Bielsko-Biała | Dzierżoniów Przegrana Lechii 3-1 z BKS Stal Bielsko-Biała | Dzierżoniów Przegrana Lechii 3-1 z BKS Stal Bielsko-Biała | Dzierżoniów Przegrana Lechii 3-1 z BKS Stal Bielsko-Biała | Dzierżoniów Przegrana Lechii 3-1 z BKS Stal Bielsko-Biała | Dzierżoniów Przegrana Lechii 3-1 z BKS Stal Bielsko-Biała | Dzierżoniów Przegrana Lechii 3-1 z BKS Stal Bielsko-Biała | Dzierżoniów Przegrana Lechii 3-1 z BKS Stal Bielsko-Biała | Dzierżoniów Przegrana Lechii 3-1 z BKS Stal Bielsko-Biała | Dzierżoniów Przegrana Lechii 3-1 z BKS Stal Bielsko-Biała | Dzierżoniów Przegrana Lechii 3-1 z BKS Stal Bielsko-Biała | Dzierżoniów Przegrana Lechii 3-1 z BKS Stal Bielsko-Biała | Dzierżoniów Przegrana Lechii 3-1 z BKS Stal Bielsko-Biała | Dzierżoniów Przegrana Lechii 3-1 z BKS Stal Bielsko-Biała | Dzierżoniów Przegrana Lechii 3-1 z BKS Stal Bielsko-Biała | Dzierżoniów Przegrana Lechii 3-1 z BKS Stal Bielsko-Biała | Dzierżoniów Przegrana Lechii 3-1 z BKS Stal Bielsko-Biała | Dzierżoniów Przegrana Lechii 3-1 z BKS Stal Bielsko-Biała | Dzierżoniów Przegrana Lechii 3-1 z BKS Stal Bielsko-Biała | Dzierżoniów Przegrana Lechii 3-1 z BKS Stal Bielsko-Biała | Dzierżoniów Przegrana Lechii 3-1 z BKS Stal Bielsko-Biała | Dzierżoniów Przegrana Lechii 3-1 z BKS Stal Bielsko-Biała | Dzierżoniów Przegrana Lechii 3-1 z BKS Stal Bielsko-Biała | Dzierżoniów
Komentarze
  • Lechia IVliga
    o 21:46

    Fajne mecze w IV lidze będą, Polonia Świdnica, Górnik Wałbrzych, Lechia Dzierżoniów, Śląsk II Wrocław. Czego więcej chcieć 😉

  • Anonim
    o 23:32

    Nie ma opcji, żeby Lechia spadła, ale coś trzeba zmienić. Dlaczego do tej pory nie ma prezesa, po rezygnacji Łukasza? Trener też już chyba wypalony, może Paweł Sibik powinien objąć Lechię?

  • Anonim
    o 23:36

    Sibik Lechię ? Jak on sobie nie potrafi poradzić w Tuszynie i zawodnicy od niego uciekają. Zgadzam się z tym, że Pan Soczewski chyba już wypalony jest i nic nowego nie da drużynie, więc może ktoś z zewnątrz. Wenger będzie wolny niedługo xD

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


Redakcja oraz portal nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych na portalu infoddz.pl