2
Zagiew też awansowała :) Lechia spada to może pieniądz się jakiś znajdzie.
:) skomentował(a) Piłka ręczna – podsumowanie 26 kolejki II ligi mężczyzn gr. 115 godzin 59 minut 36 sekund temu
Brawo TRÓJECZKA
Darek skomentował(a) Piłka ręczna – podsumowanie 25 kolejki II ligi mężczyzn gr. 10 miesięcy 4 dni temu
Brawo pany
Anonim skomentował(a) Bielawianka Bielawa poza zasięgiem rywala0 miesięcy 11 dni temu
Skandal żeby nie można było spokojne nawet po przejściu dla pieszych przejść do miejsca zamieszkania !!!!!
niezadowolony skomentował(a) Zamknięte drogi – Międzynarodowe Kryterium Kolarskie „Dzierżoniów 2019”0 miesięcy 12 dni temu
Się pytam grzecznie, jakich "bobrów"????
Kibic skomentował(a) Piłka ręczna – podsumowanie 24. kolejki II ligi mężczyzn gr. 10 miesięcy 14 dni temu
Na giełdzie rynku rolnego dobrze płacą za wiosenne nowalijki.Może panowie się nie wstrzelili w asortyment...
Motyka skomentował(a) Zlikwidowania plantacji marihuany0 miesięcy 20 dni temu
Całe szczęście dla właściciela karty że kwota na karcie nie zamknęła się w dokonaniu mniejszej ilości transakcji.Tuman,a wygranym jest właściciel.
Motyka skomentował(a) 15 transakcji w kilka godzin wykonał mężczyzna znalezioną kartą płatniczą0 miesięcy 20 dni temu
Panie redaktorze. Postacią numer jeden w zespole Śląska był bramkarz tej drużyny Krzysztof Maciak.rozumiem, że był pan na meczu i to jest opinia fachowca. Maciak bronił w tym meczu z 70% skutecznością. Samo rzucenie bramek to za mało. Jeśli się pisze to trzeba wiedzieć o czym.
Wroclawianin kibic Śląska Wrocław Handball Team. skomentował(a) Piłka ręczna – podsumowanie 23. kolejki II ligi mężczyzn gr. 10 miesięcy 22 dni temu
To paranoja,skandal błanezada,kompromitacja.....wróble na dachu ,te zeszłoroczne z komisariatu z Bielawy ćwierkają ,że milcja zakazała,po przez OZPN-;Wrocław aby bez kibica.Niech prezesi prowicjalnego komisariatu się podadzą do dymisji,wraz dziewoją z tym źle upiętym warkoczę- mundurową jak im sié nie nie chce,albo przejdą do agencji ochrony.A co na to burmistrz !!. Niech się wypowie .Najlepiej zakazać i mieć spokój -milicjia .Prowicjonalne myślenie.Na mieście patrole stójkowych,rewizje sam.Broń maszynowa,krótka,długa itp.itk.Żenada.Powinna jeździć szczekaczka i informować,że meczu nie ma. A to wina klubu.Tak się traktuje kibica. A kobitę z bachorem to wpuścili.Nie tylko z W.wpuszczali,ale z B.też,znajomych- znajomych. Trza powiadomić Brudzińskiego i tyle, jakich ma prezesów milicji w Bielawie.Pismo w przygotowaniu przez adwokatów.Przeta klub nie miał żadnych zakazów,o ile mnie pamięć nie myli.Niech kibic bojkotuje mecze ,zresztą słyszał takie głosy przed zwartym kordonem stójkowych w wyposażeniu ochronnym do rozpędzania nie legalnych zgromadzeń ludzia.
Zawiedziony kibic. skomentował(a) Zabrali punkty Górnikowi w doliczonym czasie0 miesięcy 25 dni temu
Żenada Bielawa. Mecz z wiceliderem bez kibiców. Klub nie potrafi zorganizować meczu na własnym terenie.
Olo skomentował(a) Zabrali punkty Górnikowi w doliczonym czasie0 miesięcy 25 dni temu


TWÓJ SERWIS REGIONALNY

Dzierżoniów

Porażka, emocje, doping, sędziowie

Nie udało się zdobyć twierdzy – a raczej tamy Bobrów. Żagiew, choć do przerwy prowadziła jedną bramką i wyglądała lepiej na tle lidera rozgrywek, w drugiej połowie zaprezentowała się o wiele gorzej. Wpłynęło na to kilka czynników, począwszy od słabej skuteczności w ataku, kończąc na problematycznych decyzjach sędziowskich.

Porażka, emocje, doping, sędziowie Dzierżoniów Piłka ręczna  Żagiew Dzierżoniów sport piłka ręczna Dzierżoniów

Spotkanie słusznie zapowiadano jako hit kolejki – dzierżoniowianie musieli wygrać, aby zachować szansę na tryumf w lidze, natomiast Bór, zdobywając 3 punkty, wobec porażki Kątów Wrocławskich mógł naprawdę wygodnie rozsiąść się w fotelu lidera i patrzeć na resztę stawki z góry. Dopisali kibice – trybuny pękały w szwach, głośnością i żywiołowym dopingiem imponowała przyjezdna grupa fanów z Dzierżoniowa i okolic, na co obojętni nie pozostawali miejscowi miłośnicy szczypiorniaka. Miłą niespodzianką był poczęstunek przygotowany przez sponsora miejscowych, dzięki czemu nikt z meczu nie wyszedł głodny.

Pierwsze minuty były niezwykle nerwowe – podopieczni trenera Górecznego mylili się w ataku, a pierwsze dwa trafienia padły łupem gospodarzy. Żagiew szybko się otrząsnęła, prowadząc 4:3 po 10 minutach gry. Od tej pory wszystko wyglądało poprawnie, dzierżoniowianie w ataku grali z rozwagą i pomysłem, a między słupkami z bardzo dobrej strony prezentował się Wasilewicz.

Co więcej, przyjezdni kilka razy mieli okazję odskoczyć rywalom aż na 3 bramki, jednak Bór z opresji zawsze wychodził obronną ręką. Żagiew na 4 minuty przed przerwą, dwubramkowe prowadzenie roztrwoniła w ciągu 60 sekund – był remis 11:11. Ku zadowoleniu kibiców z Dzierżoniowa, w ostatnich fragmentach pierwszej odsłony starcia, więcej zimnej krwi zachowali goście i do szatni zeszli prowadząc 13:12.

Na nieszczęście, wszystko co najgorsze miało dopiero nastąpić – od samego początku drugiej połowy dużo lepsze wrażenie sprawiali Artur Szabat i spółka. Bobry konsekwentnie punktowały swoich oponentów, bardzo szybko przechylając szalę wyniku na swoją korzyść. Żagiew wyrównała w 40. minucie, ale wciąż nie potrafiła złamać dążących do marzeń gospodarzy. Dodatkowo, skrzydła gości bardzo często podcinane były przez decyzje arbitrów, którzy w stykowych sytuacjach najczęściej gwizdali na korzyść gospodarzy. Przewinienia ze strony MKS, były traktowane znacznie surowiej aniżeli takie same zagrania pod drugą bramką.

Wszystko działo się w decydujących fragmentach rywalizacji – Oborniki aż 6 razy podchodziły do rzutów karnych, podczas gdy Żagiew takowe otrzymała jedynie dwa (ciekawostka: obrona w polu bramkowym podobno powinna skutkować rzutem z linii siódmego metra – dlaczego o tym piszemy? Jak pokazało opisywane starcie, nie jest to wcale tak oczywiste).
Na 8 minut przed końcem, Żagiew przegrywała 23:25 i od tego czasu nie zdobyła już żadnej bramki. Gospodarze natomiast, przez ostatnie 2 minuty grając w przewadze trzech(!) zawodników w polu, podwyższyli prowadzenie i ostatecznie zwyciężyli różnicą 5 trafień (23:28).

Taki rezultat oznacza jedno – Bór ma już 9 punktów przewagi nad Kątami Wrocławskimi oraz Żagwią, co sprawia, że sportowy awans dzierżoniowian na zaplecze Superligi staję się zadaniem z gatunku „mission impossible”. Bobry natomiast, mając już za sobą pojedynki z bezpośrednimi rywalami do walki o najwyższe cele, powinny patrzeć w przyszłość ze spokojem – tylko katastrofa byłaby w stanie odebrać im pierwsze miejsce na koniec rozgrywek. Do rozegrania pozostaje jeszcze jednak 10 kolejek, a piękno sportu polega na tym, że bywa nieprzewidywalny.

Na wielkie brawa zasługują kibice Żagwi, którzy licznie zjawili się w Obornikach i przez całe 60 minut wspierali MKS. Oni jak zawsze nie zawiedli – zawiodła jednak skuteczność, opanowanie i czynniki niestety już niezależne od dzierżoniowskich szczypiornistów. Okazja do poprawy nastąpi w przyszły weekend, jednak będzie równie trudno co i tym razem, bo Żagiew czeka wyjazd na niesamowicie gorący teren do Kościana. Kościana, który właśnie poskromił na własnym parkiecie słynną Kącką lokomotywę…

Stowarzyszenie Piłki Ręcznej Bór Oborniki Śląskie 28:23 (12:13) MKS Żagiew Dzierżoniów

Bór: Głośniak, Kurzydło, Reder – Szabat 8, Ramiączek 6, Sawicki 4, Weisskopf 4, Czajka 3, Kolis 2, Giera 1, Przystarz, Semczyszyn, Antolak, Chmieliński A., Chmieliński K., Kasiniak

Żagiew: Wasilewicz, Kaczmarek – Szuszkiewicz 7, Piróg 6, Antosik 5, Kalinowski 3, Galik 1, Matlęga 1, Batko, Błażkiewicz, Jezierski, Koźmińczuk, Kuciński

Bartłomiej Żygadło

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


Redakcja oraz portal nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych na portalu infoddz.pl